Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   22
                                     

Marek "BłySSkawica" Napierała


Czeski film - nikt nic nie wie. Czeska gra - wszyscy w nią grają i chwalą sobie jak jazdę Skodą.



TAK TO SIĘ ZACZYNA
Na początku nie widziałem nic (a przecież wczoraj nie piłem ani kropli). Byłem otoczony przez białą, gęstą mgłę. Zewsząd do moich uszu docierały dziwne odgłosy i wrzaski, które stopniowo cichły. Zastąpiło je ciche trzeszczenie. To z pewnością był sen. Zwykły sen.

(kliknij aby powiększyć)
Gdzieś już to widziałem...


Próbowałem stanąć na nogach ale nie dałem rady (cholera, może jednak coś wypiłem do kolacji). Błądziłem po omacku w tej "białej ciemności" dopóki nie spostrzegłem, że leżę na łóżku a moja klatka piersiowa jest uciskana pasem (chyba jednak coś piłem i znowu straciłem kontrolę). Wyprostowanie się zajęło mi chyba całe wieki. W międzyczasie mój wzrok wrócił do normy. Biała zasłona została zastąpiona przez kolorowe tańczące kropki (ciekawe czy znowu przez pomyłkę pociągnąłem bezołowiową prosto z dystrybutora). Kropki te szybko przybrały kształt, białej, zimnej sali operacyjnej. Poza pielęgniarką nie było w niej nic co przykułoby moją uwagę. Pielęgniarka stała niedaleko mnie, więc mogłem podziwiać jej kształtne pośladki. Z tego niewygodnego punktu widzenia nie mogłem dostrzec co robi. Z pewnością nie zauważyła, że się przebudziłem. Jęknąłem ciężko aby zwrócić na siebie uwagę. Ona z pewnością wytłumaczy co mi się przydarzyło. Ostatnią "rzeczą" jaką byłem w stanie sobie przypomnieć był Dr Brown. Siedzieliśmy w więzieniu a on zanudzał mnie jakimiś swoimi interpretacjami hipnozy. Według jego słów był to jedyny sposób aby wyjaśnić mi przyczyny wydarzeń, które zawiodły go za kratki. Nie wierzyłem w ani jedno z jego słów. Stary szaleniec...

Drizit po składzie! No jak w pysk strzelił!


Pielęgniarka odwróciła się i uśmiechnęła. Jednak nie był to uśmiech jaki znasz z okładki CKM. To był tylko wyraz jej twarzy, twarzy która umarła dawno temu. Pozostałości jej facjaty tworzyły potworny grymas złożony z gołych zębów, pustych oczodołów i strzępów zgniłego, cuchnącego mięsa. W swych kościstych rękach trzymała strzykawkę, która prawdopodobnie była przeznaczona dla słoni. Igła wychodziła z niej na odległość około dziesięciu centymetrów ale nie byłem w stanie wtedy tego zauważyć. "Siostrzyczka" powoli ale pewnym krokiem zbliżyła się do mnie. Jak śmierć. W panice zacząłem rzucać wieloma przedmiotami ze stołu. Chwyciłem skalpel, który wpadł mi w ręce. Żołądek wszedł mi prawie do gardła. Na szczęście instynkt samozachowawczy był silniejszy.
Nie wiedziałem dokładnie co to wszystko znaczy ale byłem gotów walczyć o moje życie do ostatniej kropli krwi. Zresztą walka nie trwała długo. Strach dał mi zdumiewającą siłę i szybkość. Zombie ze swoimi powolnymi ruchami nie mógł za mną nadążyć. Kiedy coś co kiedyś było głową spało na ziemię reszta ciała zastygła w bezruchu i upadła obok. Pot lał się ze mnie strumieniami a serce było w stanie przedzawałowym. Ale żyłem! To się liczyło. Nie wiedziałem dlaczego ale jakoś mnie to nie uszczęśliwiało. Jak trafnie odgadłem było ich więcej czekających na mnie. Dużo więcej...

TRZECH CZESKICH HOKEISTÓW "POPIL, PORUHAL A SMUTNY"
Panowie z firmy o swojsko brzmiącej nazwie Zima Software postarają się nie raz przyprawić nas o zawał serca za sprawą shootera FPP - Bloodline. W grze tej wcielisz się w postać Jima Carda. Młodego prawnika, który właśnie wziął sprawę, której nikt nie chciał. Do końca swoich dni będzie przeklinał chwilę w której zdecydował się wyjasnić przypadek doktora Browna. Brown jako wykształcony i doświadczony lekarz przowadził swoje prywatne sanatorium dla inwalidów i upośledzonych umysłowo. Pewnego dnia jako jedyny przeżył masakrę w sanatorium. Oczywiście natychmiast został uznany winnym śmierci wszystkich pacjentów. Nikt, nawet sam Dr. Brown nie podejrzewał zagłady jego całego życia jaką przyniósł miecz Damoklesa. Zło, które spowodowało śmierć wielu niewinnych, wypełzło z odchłani czasu i uderzyło w niego z całym impetem.

Okienko Pankracego


Zniszczyło wszystko w co wierzył Brown i o co starał się latami. Z kolei Dr Robstone był dobrym kolegą Browna. Prawdę mówiąc był jego prawą ręką. Pomagał rozwijać tajny i zarazem szalony plan browna, dzięki któremu miały zniknąć granice między życiem i śmiercią. Jeszcze jedną ważną postacią w grze będzie... grabarz. Mieszkał on w małym domku na terenie sanatorium. Był jednym z pierwszych, który rozpoznał naturę eksperymentów prowadzonych w najgłębszych pokojach ośrodka. Niestety świata nie widział poza alkoholem.

Za dużo Pilznera panowie


A NA KONIEC PO KNEDLICZKU
Autorzy zapowiadają ponadto dynamiczną muzykę dostosowującą się do nastroju gry. Duuużo akcji i pojedynków na bliskich dystansach. Elelmenty przygodowe, ze zróżnicowanym poziomem złożoności. Ciemne pomieszczenia w różnorodnym środowisku i w różnych momentach czasowych. Duży wachlarz broni oraz przeciwników. Gracz będzie miał w sumie do przemierzenia trzy poziomy. Póki co nie jest znany czas wydania gry oraz wydawca.


  Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   22