Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   33
                          

Robert "Rosic" Korczak

PRODUCENT: Black Box Games    DYSTRYBUTOR: Electronic Arts Polska   GATUNEK: ścigałka   WWW: http://www.eagames.com/official/nfs/underground2/us/home.jsp


Need for Speed Underground 2 to tylko gra komputerowa. Nigdy nie powinieneś w prawdziwym świecie próbować jazdy takiej jak podczas zabawy z grą. Pamiętaj, aby w rzeczywistości jeździć spokojnie i rozważnie. Nie zapominaj o zapinaniu pasów bezpieczeństwa. Jeżeli chcesz osiągnąć zawrotne prędkości i popisać się brawurową jazdą, bądź pewny, że grasz właśnie w NFS U2.



Kawałeczek historii
Need for Speed jest według mnie najbardziej znaną serią gier traktujących o wyścigach samochodowych. Pierwsza część cyklu ukazała się w roku 1995, pod tytułem The Need for Speed. Potrzeba szybkości była wtedy niezłym symulatorem, który do dyspozycji oddawał nam kilka tras, zarówno zwykłych z okrążeniami, jak i takich, gdzie trzeba było przejechać z punktu a do b. Mogliśmy pojeździć kilkoma znanymi pojazdami np. Viperem, NSXem, bądź Corvettą. W grze była też Policja, która uprzykrzała życie. Grafika - piękne pixelki, w dobrym stylu. Moim zdaniem TNfS jest do dziś jednym z najlepszych odsłon cyklu.

(kliknij aby powiększyć)
TT po tuningu


Kolejnym tytułem była Need for Speed 2, której grywalność była olbrzymia! Długie godziny, a wręcz dni spędziłem pędząc moim ulubionym Jaguarem przez dość trudne technicznie trasy. NFS zmieniło jednak swój charakter i część druga była już tylko zręcznościówką. Po jakimś czasie wyszła wersja SE, która oprócz kilku nowych rzeczy, np. samochodów dodawała tez obsługę 3D. Najlepszą częścią serii była NFS 3 Hot Pursuit. Gra wnosiła kilka świeżych pomysłów, a najważniejszym z nich była możliwość zabawy w policjantów. Szalone gonitwy, zasadzki z kolczatkami i blokady dróg pozostaną w mojej główce już na zawsze. Dodatkowo gra miała świetną oprawę audio wizualną, która do dziś uchodzić może za niezłą! Wtedy w roku 1998 była to absolutna rewelacja!. W NFS 3 Hot Pursuit autorzy przygotowali wiele pojazdów, w tym niezapomniany Lamborghini Countach, a także sporo tras, które można było przejeżdżać w przód, w tył i w lustrzanych odbiciach. Jeszcze jedna cecha potwierdzająca wyjątkowość tego tytułu: cudowny wręcz tryb dnia i nocy - też była to nowość.

Następną część serii była, jak dla mnie niewypałem. NFS High Stakes, było nudne, odgrzane i nie miało takiego klimatu jak poprzednie części. Sytuacja poprawiła się bardzo, gdy na półki sklepowe trafiła piąta część serii, a mianowicie Porsche Unleashed. Tytuł ten oprócz świetnej grafiki, niezłemu modelowi zniszczeń, był także perfekcyjnym symulatorem. Gra posiadała bardzo grywalny tryb Factory Driver, który pozwalał na wykonywanie nie lada zadań i uczył ekstremalnej jazdy dosłownie wszystkimi dostępnymi modelami Porschaków. Autorzy nie oszczędzili też na trasach, a drogi w Alpach, czy autostrada są jednymi z najlepszych, jakie widziałem. Po zmaganiach w Porsche Unleashed, gra powróciła do przeszłości, aby znów stać się zręcznościówką. Need for Speed Hot Pursuit 2, zapowiadany jako kontynuator najlepszej części NFSa, był jednak nudny i nie wnosił nic nowego. Można było sobie miło w niego pograć, ale do miana kontynuacji Hot Pursuita nie powinien nawet startować. W międzyczasie wydane zostało Motor City Online. Byłą to część NFSa, która kompletnie się nie przyjęła. Muszę przyznać, że w życiu tej gry nie widziałem, ale z przyjemnością bym to uczynił. Motor City Gnilne polegało na ściganiu się starymi wozami po ulicach miasta. Niejakie odrodzenie i lekka zmiana ukierunkowania serii nadeszła wraz z NFS Underground, gdzie wcielamy się w kierowcę startującego w nocnych, nielegalnych wyścigach, które rozgrywają się na ulicach miasta. Gra była dość udaną zręcznościówką. Jedyne, co można jej było zarzucić, to zbytnią monotonie, mimo kilku trybów gry i mała liczbę tras, a właściwie liczbę sporą, ale ciągle w tych samych lokacjach. Poprzez wygrywanie wyścigów zdobywało się reputacje i można było kupować lepsze pojazdy, aby odpowiednio je tuningować. NFS Underground spodobał się na tyle, że w ciągu 6 miesięcy powstała część druga, która mimo iż bardzo podobna, jest też zupełnie inna od swojej poprzedniczki. Przejdźmy, więc do szczegółowego opisu gry Need For Speed Underground 2

Skyline bez tuningu


Fabuła
Mimo, iż NFS U2 to tylko zręcznościowa ścigała, autorzy zaopatrzyli ją w fabułę. Po tym jak w poprzedniej edycji gry zostałeś królem nocnych wyścigów, pewien brzydki Pan zechciał cię wyeliminować. Podstępnie zwabił cię do zasadzki, w którą Ty niestety wpadłeś i rozbiłeś swój piękny wóz. Po 6 miesiącach do BayView, bo tak nazywa się miasto, w którym toczy się akcja gry, ściąga cię pewna damulka. Twoim zadaniem jest znowu stać się królem wyścigów i tym razem zły Pan nie może ci przeszkodzić :D. Wszystkie filmy w grze są ukazane w postaci komiksu. Zabieg ten wyszedł bardzo dobrze, komiksy są klimatyczne, mroczne i dobrze oddają atmosferę nielegalnych wyścigów. Miejsce akcji
Cała rozgrywka toczy się w mieście BayView. Jest ono podzielone na 5 sektorów, które kolejne odblokowują się po wygraniu wszystkich zawodów na poprzedniej planszy. Na początku dostępne jest tylko centrum, później centrum i obszar za rzeką, aby na końcu dać ci możliwość poszalenia w sporym i zróżnicowanym mieście, gdzie znajdziesz zarówno tereny willowe, jak i oczodajne centrum, na lotnisku, porcie i strefach fabrycznych kończąc. Gra toczy się także na płycie lotniska, specjalnym torze wyścigowym, oraz piętrowych parkingach, do których normalnie wjazdu nie ma.

A polega to na
Wygrywaniu wyścigów. Ale od początku. Na starcie trybu kariery wybieramy sobie jeden z dostępnych samochodów. Wszystkie pojazdy, które z biegiem czasu będziemy mogli wykorzystać są darmowe, ponieważ dostajemy je od sponsora. Naszą kasę ładujemy ‘tylko’ w odpowiedni tuning, ale o tym za chwilę. Punkt, gdzie wybieramy samochody jest zaznaczony na mapie świata. Na owej mapie mamy też zaznaczone wszystkie wyścigi, które musimy wygrać, aby dostać się do kolejnej planszy. Nie jednak na tym gra się kończy. Aby móc ulepszyć pojazd trzeba znaleźć sklepiki. Krążymy więc radośnie po mieście w poszukiwaniu światełek, które oznaczają, że gdzieś tutaj znajduje się sklep. Do znalezienia są 4 typy sklepów: ulepszający osiągi samochodu, ulepszający wygląd pojazdu, sklep, w którym znajdziemy elementy specjalne i ostatni: miejsce, gdzie nasz pojazd odpowiednio pomalujemy. Punktów obsługi naszego pojazdu jest wiele, jednak ilość i częstotliwość pojawiania się nowych rzeczy jest na tyle częsta, że pod koniec gry będziemy mieli ich serdecznie dość. Raz odnaleziony sklep już na zawsze zostaje na naszej mapie. Pieniążki na tuning załatwiamy na trzy sposoby. Pierwszy z nich to oczywiście wygrywanie poszczególnych wyścigów, które popychają fabułę do przodu. Kolejny to zaczepianie jeżdżących sobie tu i ówdzie kolesi, musimy zostawić wtedy delikwenta jedną milę za sobą, aby wygrać pieniążki. Trzecia opcja pojawia się, gdy wygrywamy wyścigi wtedy, co jakiś czas pismo o samochodach, chce naszą bryczkę na swoją okładkę. Jeżeli się na to zgodzimy to dostajemy dość sporą sumkę. Po przejściu gry, każdy wyścig możemy przejechać jeszcze raz w trybie single race. Gra oferuje także rozgrywkę przez Internet

Rodzaje wyścigów
W grze dostępnych jest kilka rodzajów zawodów. Najpospolitszy to Single Race, gdzie po wyznaczonej w mieście trasie ścigamy się z 4ema rywalami. Wyścig taki, zależnie od długości trasy ma 2-3 okrążenia. Inny znany tryb to Sprint, polega on na przejechaniu trasy z punktu a do b wyprzedzając przy tym 4rech przeciwników. Kolejny już nieco mniej pospolity to Drag Race. W tych wyścigach steruje się samochodem nieco inaczej. Jesteśmy odpowiedzialni za naciskanie gazu i odpowiednią zmianę biegów. Kiedy ją wykonać, sugeruje nam ogromny obrotomierz. W Drag Race nie skręcamy tak jak normalnie, ale zmieniamy tylko pasy ruchu, pojedynczym naciśnięciem strzałki. Moim ulubionym tryb jest natomiast Drift. Polega on na zdobyciu jak największej liczby punktów. Punkty zarabiamy poprzez przechodzenie zakrętów w poślizgach. Zawody z cyklu Drift odbywają się na specjalnych trasach, bądź na stromych i krętych zjazdach z góry. W grze jest jeszcze dostępny tak zwany Street X. Rozgrywa się on na krótkich Driftowych trasach, a polega na dojechaniu pierwszym do mety. Nic nowego, gdyby nie to, że najważniejszą umiejętnością, jaką trzeba posiadać, aby być dobrym w Street X to przepychanie i spychanie rywali z toru. Inną bajką są wyścigi z cyklu URL. Rozgrywają się one albo na torze wyścigowym, albo na płycie lotniska. Są to najnormalniejsze wyścigi w kółeczko, tylko, że nie przeszkadza tutaj nikomu ruch miejski, a trasy są dość szerokie. Jedne zawody URL, składają się z 1-3 wyścigów. Opisane wyżej tryby to wszystkie, jakie przyjdzie nam spotkać w NFS U2, jak na mój gust powinno być ich trochę więcej.

Golf po tuningu


Samochody i Tuning
Widać, że autorzy gry położyli na tym punkcie bardzo duży nacisk. Pojazdów do wyboru jest kilkanaście, od Peugeota 206 i Forda Focusa po Audi TT, Toyote Celice i Nissana SkyLine’a. Co ciekawe w grze dostępne są też samochody terenowe. Pojazdy odblokowują się co pewien czas, ale w zasadzie nie jest ważne jakim wozem jeździsz, ale jak mocno został poddany tuningowi. Nie ma problemu z wygraniem finałowego wyścigu za pomocą Focusa, o ile odpowiednio dużo w niego włożymy. A więc po kolei: w sklepie z ulepszeniami osiągów mamy po 3 poziomy tuningu każdej z części pojazdu m.in.: silnika, skrzyni biegów, zawieszenia, hamulców, turba, nitra (np. NOSa). Każda z tych części wydatnie zwiększa osiągi i zmienia zachowanie się auta na drodze. Mało tego, pojazd wydaje też inne odgłosy! Drugim sklepikiem, który najbardziej zmieni nasz pojazd wizualnie jest body shop. Mamy tam do wyboru dosłownie dziesiątki zderzaków, listew bocznych, świateł, lusterek, felg, a także innych elementów, które zmienią nasz pojazd nie do poznania i podniosą naszą reputację. Dodatkowo są też dostępne części karbonowe, które mają o wiele większy prestiż. Kombinacji jest tak wiele, że znalezienie dwóch identycznie wyglądających pojazdów jest niemal niemożliwe! Trzeci sklepik, specjalistyczny, ma już bardziej wyszukany asortyment. Znajdziemy tu różne neony, zarówno te przyczepiane pod podwozie, jak i te do silnika i bagażnika. Neony są dostępny w kilkudziesięciu kolorach. Mamy też możliwość zamontowania takich bajerów jak hydrauliczne podwozie, porządne systemy audio, oraz felgi ze spinerami. Dla niewtajemniczonych: spinery to takie jakby wiatraczki na felgach, które kręcą się nawet wtedy, gdy pojazd wyhamuje, dając ciekawy efekt wizualny. W ostatnim sklepiku, a właściwie u malarza, pomalujemy swój wóz na dowolny kolor, oraz namalujemy na nim wzorki. Do wyboru już nie dziesiątki, ale setki! Dla wszystkich niedowiarków powtarzam jeszcze raz: możliwości tuningu samochodu są wręcz niewyczerpalne!!! A samochód po tuningu nie przypomina za grosz wozu seryjnego. Mniam!

Hyundai po tuningu


Grywaln ość
Nie bójcie się, ości w tej grze nie ma. Gra się bardzo przyjemnie, a miejscami aż za przyjemniej, bo dwie noce dosłownie zarwałem (do 5tej rano) z powodu tej NFSki. Autko prowadzi się cudownie, lekko jak piórko. Słucha rozkazów dokładnie tak jak powinno. Czuć jednak, że się ma moc pod sobą, bo zrobienie bączka w miejscu nie stanowi problemu. Ponieważ gra jest czystą zręcznościówką nie odnotujemy tu żadnego systemu zniszczeń. Nie traktuje tego jako błąd, ponieważ gra właśnie taka ma być. Trochę denerwuje mnie fakt, że samochód za dobrze odbija się od band, ponieważ często lepiej zakręt przejść uderzając w mur, niż odpowiednio zwalniając. No, ale tak to już bywa. Świetnie wyglądają natomiast efektowne kraksy, gdy nasz pojazd wylatuje w powietrze, aby po uziemieniu koziołkować. Grywalność wydatnie podnoszą też efekty przyspieszenia, kiedy to ekran ładnie się rozmazuje i dobre odwzorowanie prędkości, w NFS U2 widać, że jedziemy za szybko :). Miło jest też, kiedy za uniknięcie wypadku, lub przejście zakrętu w ładnym poślizgu dostajemy dodatkowe punkciki. Jedyną rzeczą, która minimalnie negatywnie wpływa na grywalność, są dość nudne trasy. Mimo iż ganiamy po całym, naprawdę sporym mieście, to jest ono na tyle prosto skonstruowane, że szybko zapamiętamy każdy zakręt i każda przecznicę. Gdy mamy po raz nasty przejechać ten sam zakręt, mimo iż w zupełnie innym wyścigu, to zaczyna być nużąco. Nudne tak naprawdę są jednak wyścigi URL, których jest bardzo dużo, są długie, a rozgrywają się praktycznie tylko na dwóch trasach. Za to gierka dostanie małego minusika do ogólnej oceny. Poza tym jest świetnie!

Graficzka
Ano ładna, ładna. Szczegółowa, z mnóstwem dobrych efektów specjalnych, typu iskry, dymy, których spod kół naszego wozu wylatuje bardzo wiele, z świetnymi teksturami i znakomitym oświetleniem. Ponieważ cała gra dzieje się tylko w nocy, to właśnie światło jest tutaj najważniejsze. Autorom gry oświetlenie tras, wszelkie refleksy i inne błyski wyszły cudownie. Nie przypadło mi do gustu centrum miasta, ale nie ze względu na złe wykonanie, ale za zbytnią oczodajność. Dress life rządzi, świeci się tam dosłownie wszystko! Mimo tego efekt jest powalający. Samochody dostępne w grze, jak zwykle zostały oddane z największą precyzją, tak jak i części do ich tuningowania. Deszcz, który dość często kapie z nieba też daje świetny efekt, szczególnie krople, które osadzając się na kamerze, zniekształcając przy tym obraz. Jeżeli chodzi o grafikę to przyczepić można się jedynie do pojazdów z ruchu miejskiego. Są one bardzo mało szczegółowe i mają niską jakość tekstur. W tej kwestii ktoś nieźle nawalił. Na szczęście na ogół widzimy je tylko jako dosłownie przelatujące obok nas kropki światłą :). Podobała mi się tez praca kamer, choć szkoda, że nie wprowadzono kamery z wnętrza pojazdu. Byłoby to istne spełnienie moich marzeń.

Dźwięki
Zabójczo dobre! Jeszcze ten motyw, ze zmianą odgłosu silnika wraz z tuningiem. Lepiej być nie może. Słychać dokładnie wszystko: każde naciśnięcie gazu, włączenie się turba, zmiany biegu, większe dziury, a odgłosy podczas kolizji przechodzą same siebie. Strasznie spodobała mi się jeszcze jedna drobnostka, której w innych grach nie zauważyłem. Przy dużej prędkości każdy mijany słup, pojazd, barierka czy blok wywołuje dźwięk hmm… jakby to nazwać - wiatru. Na pewno rozumiecie, o co mi chodzi. Jak szybko coś mijacie to słychać takie wfhuuu… W NFS U2, te wfhuuu jest zrobione świetnie, a pasuje do całości gry jeszcze lepiej. Niesamowicie wzmacnia to uczucie prędkości, jakie doznajemy. Tak jak w poprzedniej części, tak i teraz na soundtrack składa się wiele znanych bardziej lub mnie utworów. Niektóre napisane zostały specjalnie dla NFSa. Podczas gry wysłuchamy muzyki w klimatach hiphopu, rocka alternatywnego, metalu i techna. Soundtrack zadowoli każdego, ale nie do końca. Mi nie podobały się elementy techno, innemu nie będą podobać się kawałki hiphopowe. Niestety zadowolić wszystkich się nie da. Muszę jednak przyznać, że muzyka stoi na wysokim poziomie i raczej jakiś kawałków szmir w grze nie znajdziemy.

Finish
NFS U2 to jedna z lepszych części NFSa, jakie mogliśmy kiedykolwiek oglądać. Gra jest dość długa i potrafi wciągnąć na wiele godzin. To, że czasem lekko przynudzi da się jakoś wyciąć :). Graficznie bardzo dobrze zrobiona, dźwiękowo wręcz rewelacyjna. Możliwość podłubania w swoim samochodzie dodatkowo uprzyjemnia rozgrywkę, no, bo w końcu lepiej jeździ się samochodem złożonym praktycznie przez siebie samego. Need for Speed Underground 2 to bardzo dobry tytuł, szczególnie dla fanów motoryzacji!

Pentium III 933MHz, 256MB RAM, karta grafiki 32MB (GeForce 2 lub lepsza), 2 GB HDD

Kolejny naprawdę dobry Need for Speed


  Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   33