Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   35
                 

Piotr "Dude" Olzacki

PRODUCENT: Atari    DYSTRYBUTOR: CD Projekt   GATUNEK: Survival Horror   WWW: -


Gdy dowiedziałem się, że dostaliśmy do zrecenzowania polską wersję „najnowszego” Alone’a od razu przyjąłem to na siebie. Nie będę ukrywał, że z tą serią jestem od początku i mam do niej ogromny sentyment, toteż bardzo chciałem się dowiedzieć jak wygląda spolszczenie czwartej odsłony tej sagi. Brnąc dalej poprzez moje wrażenia z gry i refleksje na temat poprzednich części zapewne się o tym przekonacie.



RAZEM, A JEDNAK OSOBNO
Pamiętacie jeszcze „wystruganego z drewna” niezmordowanego detektywa Edwarda Carnby’ego? Głupie pytanie, bo kto by nie pamiętał plątania się po nawiedzonych domach, dworach, miastach i innych dziwnych miejscach w trójwymiarowym środowisku w czasach, gdy było to zupełną nowością? W każdym bądź razie ja pamiętam i nigdy nie zapomnę, co więcej każdy gracz lubiący się w grach typu Survival Horror powinien wiedzieć, że ALONE IN THE DARK jest ojcem tego gatunku! No dobra dosyć wywodów, przejdźmy do konkretów związanych już bezpośrednio z ALONE IN THE DARK: THE NEW NIGHTMARE

(kliknij aby powiększyć)
Alone in the Light


Charles Fiske, najbliższy przyjaciel naszego bohatera, po odejściu ze służby w ściśle tajnej komórce FBI zwanej Departamentem 713 (coś na kształt Archiwum X) zdecydował się podjąć jeszcze jednego śledztwa, tym razem na własną rękę. Jak się potem okazało nie była to zbyt trafna decyzja, bowiem przypłacił ją własnym życiem. Edward, dowiedziawszy się o jego śmierci wszczyna prywatne dochodzenie mające na celu ustalić, co się naprawdę wydarzyło i dlaczego Fiske musiał zginąć. Tak więc detektyw Carnby wraz z młodą studentką antropologii, Aline Cedrac, ruszają na Wyspę Cieni- miejsca, do którego ze zgubnym skutkiem wybrał się wcześniej Charles Fiske. Kim dokładnie jest Aline Cedrac i w jakim celu podąża za nami w sam środek piekła dowiedziecie się już niebawem (czyt. trochę niżej). W tym miejscu właśnie pojawił się odskok od poprzednich części Alone’a. Wspomniana wcześniej panna nie jest postacią epizodyczną, a głównym bohaterem, nie licząc oczywiście Carnby’ego. To z kolei oznacza, że będziemy mieli nie jedną, a dwie postacie do wyboru. Rozwiązanie takie jest o tyle dobre, że daje nam dwa zróżnicowane scenariusze (nie to co w RE). Grając naszym starym znajomym będziemy więcej strzelać niż młoda pani antropolog, gdybyśmy jednak odkrywali sekrety Wyspy Cieni właśnie ją, musielibyśmy więcej główkować. Tak czy inaczej, radzę nastawić się bardziej na rozwiązywanie przeróżnych zagadek niż na siekaninę, ponieważ niezależnie od wyboru postaci, w grze przeważają elementy logiczne (co jest akurat niezmienne w stosunku do poprzednich części). Będąc na tajemniczej wyspie losy naszych bohaterów dosyć często splatają się, a oni sami utrzymują ze sobą ścisły kontakt radiowy. Pomimo tego, że obydwoje są po tej samej stronie i wspierają się wzajemnie w miarę możliwości, to każde z nich ma inne zamiary. Fakt ten nie pozwala im brnąć razem przez kłopoty w jakie się wpakowali, więc niestety nie możemy liczyć na romans. :(

A miało być tak pięknie...


Jeśli chodzi o mnie to wolałem rolę samotnego detektywa w poprzednich częściach. Zobaczcie tylko jak teraz wygląda Edward, totalna katastrofa. Kiedyś kojarzyłem go zawsze z Seanem Connerym w latach Jamesa Bonda, a teraz bardziej mi przypomina Leo DiCaprio :| To nie jest już ta gra, w którą pogrywało się na nienagannych komputerach z procesorem 486 (nie mylić z 486 mhz), lecz całkiem nowa produkcja. ALONE IN THE DARK: THE NEW NIGHTMARE nie jest jednak wytworem DOOM’o podobnym, który ma za zadanie łowić gruby pieniądz, nie reprezentując sobą praktycznie nic (oj chyba będzie lincz :P). Produkt jest naprawdę dobry i gra się całkiem fajnie, ale prawdziwego klimatu Alone’a próżno by tu szukać. Nie będę się już rozwodził o muzyce, dźwiękach czy grafice z jednego oczywistego powodu- gra ma już cztery lata. Na recenzje już nieco za późno, a powyższy tekst miał na celu jedynie przypomnieć, czym tak naprawdę jest AITD:TNN przed recenzją spolszczenia. Zanim to jednak nastąpi chciałbym Wam nieco przybliżyć postać Edwarda Carnby’ego i Aline Cedrac.
CARNBY & CEDRAC
EDWARD CARNBY:
O jego rodzicach nic nie wiadomo, został wychowany w sierocińcu św. Andrzeja, a imię i nazwisko nadał mu dyrektor ośrodka. Razem z Fiske’iem pracował w Departamencie 713, tajnej organizacji mającej na celu zajmowanie się sprawami paranormalnymi. Edward nie stara się przekonywać ludzi do istnienia złych mocy, jest świadomy tego faktu, a zarazem walka z nimi to jego życiowy cel. W swojej niekonwencjonalnej wojnie z mrocznymi siłami posługuje się dosyć konwencjonalnymi metodami. Nie jest również obdarzony jakąkolwiek nadprzyrodzoną mocą, co czyni z niego normalnego człowieka. Carnby jest bardzo tajemniczy a jego żarty są raczej ponure, niektórym może wydać się zimny i nieczuły. Jego nieliczni przyjaciele wiedzą jednak, co tak naprawdę w nim siedzi i mają do niego pełne zaufanie.
ALINE CEDRAC:
Wychowana przez matkę Marie nigdy nie poznała swojego ojca. Marie Cedrac po kłótni z córką wyjechała do ojczystej Francji i tam pozostała aż do śmierci. Aline została w Bostonie, postanawiając dokończyć studia antropologiczne. Była genialną studentką, doskonała pamięć i ogromne poświęcenie przyczyniły się do obrony doktoratu w wieku 24 lat! Szczególnie zainteresowana starożytnym plemieniem Abkanis, po tym jak doktor Obed Morton odkrył ich alfabet. Na Wyspie Cieni znalazła się głównie z powodów osobistych, tam też poznała Edwarda Carnby’ego.

Zobacz mamo jestem w grze!


WERSJA POLSKA
No i nareszcie zasadnicza część tego całego tekstu. Mianowicie opis spolszczenia powyższego produktu. Na pierwszy ogień idzie tytuł, który zmienił się na ALONE IN THE DARK: KOSZMAR POWRACA. Do tego nie mam żadnych zastrzeżeń, „nowy koszmar”, to brzmiałoby trochę dziwnie nieprawdaż? Teksty w grze tłumaczone są profesjonalnie, jednak czasem możemy przyuważyć wpadki wyrazowe lub zdania, które w ogóle procesu translacji nie doznały. Jest tego bardzo mało toteż do tej części spolszczenia również nie mam większych zastrzeżeń. Jeśli chodzi o filmy, to też nie odczułem żadnych rozczarowań. Kwestie mówione są po angielsku, a na dole ekranu pokazuje się pasek tekstu tłumaczącego. Prawdziwa boleść zaczyna się dopiero w pierwszej minucie gry, kiedy Edward rozmawia z Aline. Nawet by mi do głowy nie przyszło, że unikalny głos Carnby’ego (połączenie Eastwood’a i Schwarzenegger’a) zostanie zastąpiony głosem... Petera Parker’a... głównego bohatera z filmu animowanego o przygodach Spidermana, który dawno temu mogliśmy oglądać na TVP2. Mam nadzieje, że każdy kojarzy jego głos w polskiej wersji. Z pozostałymi podkładami jest różnie, nie są złe ale klimatu budować nie potrafią z wyjątkiem jedynie... Aline Cedrac. Nie ma co, kobieta się wczuła w rolę albo jest genialna w tym co robi. Dialogi z jej udziałem są bardzo dobre i budują odpowiedni nastrój do każdej sceny z jej udziałem. Na pewno i tu można by doszukać się paru buraków, ale są one nieznaczne i jest ich bardzo mało.

Coś jakby nie tak ^^


DOBRE CZY NIE?
Podsumowując, CD Projekt mógł postarać się zrobić z tym coś lepszego, gdyby wszyscy starali się tak jak „Aline”, a głosu Edwardowi użyczałby ktoś inny to mielibyśmy o wiele więcej radochy z gry. Chociaż wersja PL „najnowszego” Alone’a jest w miarę dobra to graczom znającym język angielski polecam oryginalne wydanie.
minimalne: Pentium 200 - Windows 98/XP - 32 MB RAM – Direct 9x

zalecane: Pentium 266 - Windows 98/XP - 64 MB RAM – Direct 9x

Dobra, aczkolwiek nie tak doskonała jak poprzednie części. Wersja PL - mogło być lepiej.


  Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   35