Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   39
                         

Krzysztof "Voo" Wszołek


Tajna wojskowa baza, tajemniczy eksperyment o zaskakujących następstwach, hordy obcych i mutantów do wybicia. HALF - LIFE? Nie, to wcześniejsze o 2 lata AREA 51, shooter zrealizowany przez Atari Games dla Midway i wydany na automaty arcade a później także na pecety i Segę Saturn. Po prawie 10 latach, w pierwszym kwartale przyszłego roku Midway wskrzesi stary przebój, wydając nową wersję AREA 51 na konsole Xbox i PS2.



Tym razem produkcją zajmuje się Inevitable Entertainment (m.in. HOBBIT i TRIBES AERIAL ASSAULT) współpracujące ze Stan Winston Studios, odpowiedzialnym za projekty potworów. Szef studia - Stan Winston ma na swoim koncie sukcesy jako twórca miniatur i modeli m.in. do ALIENS Jamesa Camerona oraz dinozaurów w serii JURRASIC PARK. Tandem ten zaproponuje nam napakowaną akcją grę FPS, w której wcielimy się w żołnierza jednostki HAZMAT (skrót od hazardous material) Ethana Cole. Zostaje on w trybie alarmowym wysłany razem ze swoją drużyną do tajnej wojskowej bazy na pustyni Nevada, tytułowej Area 51. Swoją drogą to chyba najmniej tajna i najbardziej znana baza ze wszystkich tajnych baz świata, hehe. Niebezpieczny wirus wymknął się spod kontroli, infekując naukowców, żołnierzy oraz ...przetrzymywanych w Area 51 kosmitów.

(kliknij aby powiększyć)


Tak, tak - w grze nie zabraknie małych zielonych ludków z wielkimi głowami i wszyscy miłośnicy historyjek o Roswell będą usatysfakcjonowani (rym przypadkowy). System alarmowy zamknął grodzie i drzwi więżąc w środku mutujące ofiary wypadku. Właśnie na Ethanie Cole spocznie zadanie dotarcia do samego serca bazy a przy okazji odkrycia jej największych tajemnic. Wspierać go będą członkowie jego oddziału, którymi kierować ma dopracowana AI. Nie będziemy mogli wydawać im poleceń, programiści obiecują jednak, że i bez tego stanowić będą dla nas bardzo wydatne wsparcie. Równie dopracowana AI odpowiadać ma za poczynania naszych przeciwników i to zadania nam nie ułatwi. O dziwo ułatwi je za to fakt, że Cole sam zostanie zainfekowany, ale o tym za chwilę. Wśród przeciwników oprócz zmutowanych ludzi i kosmitów nie zabraknie żołnierzy tajemniczych jednostek specjalnych. Komuś najwyraźniej będzie zależało na tym, żeby Cole zadania nie wykonał.



W przedarciu się przez podziemny system Area 51 pomoże nam arsenał charakterystyczny dla tego typu gier - granaty, pistolet Desert Eagle, shotgun, karabin automatyczny, snajperka i inne. W sumie 15 broni ziemskiego i pozaziemskiego pochodzenia. Nie zabraknie nawet takich wynalazków jak broń strzelająca rykoszetującymi pociskami. Wyposażona będzie w laserowy celownik wskazujący potencjalną trasę lotu pocisku i umożliwi zabijanie mutantów czających się za rogiem. Podobnie jak w HALO 2 będziemy mogli grzać z dwóch karabinów naraz. Cóż, jak pokazuje przykład bullet time'u dobre pomysły w grach rzadko opierają się skopiowaniu. Oprócz broni palnej Ethan Cole wykorzystywać będzie zadziwiające moce jakie pojawią się u niego po zainfekowaniu wirusem. W trakcie chwilowych transformacji w zmutowanego brzydala dysponować będzie olbrzymią siłą fizyczną, będzie mógł wystrzeliwać wiązki energii z rąk (nie mylić z "rękoma, które leczą") oraz „wysysać” energię życiową z przeciwników. W tej postaci szybciej będą się także goić odniesione przez niego obrażenia.
Równie atrakcyjny jak kampania dla pojedynczego gracza ma być tryb multiplayer. Od skromnego split screena, poprzez grę na zlinkowanych konsolach po tryb online z udziałem 16 graczy, zarówno w wersji na Xboxa jak i PS2. Znane juz tryby gry to: Deathmatch, Team Deathmatch, Capture the Flag oraz Humans vs Alien Team. Poza tym producenci obiecują możliwość ściągania dodatków i to zarówno w wersji na Xboxa jak i PS2 (twardy dysk się przyda).
Muzykę do gry napisał Chris Vrenna, były członek kapeli Nine Inch Nails. W przypadku wersji na Xboxa ryk zabijanych mutantów tradycyjnie usłyszymy w Dolby Digital 5.1. a na PS2 w Dolby Pro Logic II. A skoro już mowa o tym co w głośnikach - głosu głównemu bohaterowi użyczył David Duchovny i nie jest to jedyna gwiazda w obsadzie. Pewien kosmita - Edgar - przemówi do nas głosem ...Marylin Mansona. Co tu dużo gadać, trafnie dobrano obu panów. Stawkę uzupełnia Powers Boothe (aktor znany amerykańskim widzom głównie z popularnych za oceanem seriali), w roli majora Bridgesa, dowódcy Ethana Cole. Co ciekawe to Midway sprzedało prawa do ekranizacji gry wytwórni Paramount Pictures. W razie rynkowego sukcesu AREA 51 nie jest wykluczone że całą trójkę zobaczymy (w przypadku Mansona - usłyszymy) kiedyś na dużym ekranie.



Prace nad enginem AREA 51 trwały 14 miesięcy i jak twierdzą ci, którzy grę testowali - widać to. Zresztą wystarczy rzucić okiem na trailery, żeby przekonać się że konsolowe wersje PAINKILLERA i DOOMA 3 będą miały nielichego konkurenta. Inevitable Entertainment włożyło wiele wysiłku, żeby wersja na PS2 odstawała jak najmniej od tej z Xboxa i podobno wyszło to zaskakująco dobrze. Oczywiście różnice będą, chociażby w tym, że animacja w wersji na Xboxa ma trzymać stałe 60 fps-ów, a na PS2 połowę z tego. Pomimo to, nawet na słabszej z konsol gra zaskakiwać ma ilością i jakością efektów graficznych.



AREA 51, chociaż pozbawiona hałaśliwej promocji może okazać się całkiem poważnym zagrożeniem dla innych shooterów FPP jakie ukażą się w najbliższych miesiącach na konsole. Sprawdzony temat, gwiazdy w obsadzie, świetna grafika. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego solidna strzelanina nie roszcząca sobie pretensji do bycia „HALO killerem” czy „KILLZONE killerem”. Po prostu kawał porządnego softu dostarczający kilkunastu godzin ekscytującej rozrywki.


  Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   39